WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

W zakonie dominikańskim:

Kolor szat:
Czwartek, 30 kwietnia 2026
ŚW. PIUSA V, PAPIEŻA
Wspomnienie obowiązkowe

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Modlitwa

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



Wesel się, święty Kościele,
Bogaty w wielkie zasługi
Świętego Piusa, papieża
Z Zakonu Dominikanów.

Jego to natchnął Duch Święty,
Aby swą troską pasterską
Otoczył boską liturgię
I nadał jej jednolitość.

Pragnąc uchronić od błędów
I uformować właściwie,
Wydał zbiór prawd wiary świętej
I zawarł je w katechizmie.

Prowadził życie pobożne,
Godne swojego imienia,
Wierny Maryi Dziewicy
Cieszył się Jej wstawiennictwem.

Boże, najlepszy nasz Ojcze,
Niech nasze hymny Cię wielbią
Za życie świętego Piusa,
Papieża, brata naszego. Amen.



1 ant. Nie ocaliło ich własne ramię, * lecz prawica Twoja i światło Twego oblicza. / Alleluja.

Psalm 44
Modlitwa w czasie klęski narodu
We wszelkich przeciwnościach odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował (por. Rz 8, 37)

I

Boże, słyszeliśmy na własne uszy, †
ojcowie nasi nam opowiedzieli *
o czynach, których za ich dni dokonałeś w pradawnych czasach.
Ty własną ręką zasadziłeś ich po wygnaniu pogan; *
by ich rozprzestrzenić, wypleniłeś narody.
Bo nie zdobyli ziemi mieczem swoim *
ani ich nie ocaliło własne ramię,
Lecz ramię i prawica Twoja, *
i światło Twego oblicza, boś ich umiłował.
Ty, mój Boże, jesteś moim Królem, *
który zapewnił zwycięstwo Jakubowi.
Dzięki Tobie starliśmy naszych wrogów, *
w imię Twoje zdeptaliśmy napastników.
Bo nie zaufałem mojemu łukowi *
ani mój miecz mnie nie ocalił,
Lecz Ty nas wybawiłeś od wrogów *
i zawstydziłeś tych, co nas nienawidzą.
Każdego dnia chlubimy się Bogiem *
i nieustannie sławimy Twe imię.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Nie ocaliło ich własne ramię, / lecz prawica Twoja i światło Twego oblicza. / Alleluja.

2 ant. Pan nie odwróci od was swojego oblicza, * jeśli się nawrócicie do Niego. / Alleluja.

II

A jednak nas odrzuciłeś i okryłeś wstydem, *
już nie wyruszasz z naszymi wojskami.
Sprawiłeś, że ustępujemy przed wrogiem, *
a ci, co nas nienawidzą, łup sobie zdobyli.
Na rzeź nas wydałeś jak owce *
i rozproszyłeś między poganami.
Swój lud sprzedałeś za bezcen *
i niewiele zyskałeś z tej sprzedaży.
Wystawiłeś nas na wzgardę sąsiadów, *
na śmiech otoczenia, na urągowisko.
Uczyniłeś nas przysłowiem wśród pogan, *
głowami potrząsają nad nami ludy.
Moja zniewaga jest zawsze przede mną *
i wstyd mi twarz okrywa,
Na głos miotającego szyderstwa i obelgi, *
wobec mściwego nieprzyjaciela.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Pan nie odwróci od was swojego oblicza, / jeśli się nawrócicie do Niego. / Alleluja.

3 ant. Powstań, Panie, * i nie odrzucaj nas na zawsze.

III

Wszystko to na nas przyszło, †
choć nie zapomnieliśmy o Tobie *
i nie złamaliśmy Twojego przymierza.
Nie odwróciło się nasze serce *
ani kroki nie zboczyły z Twej ścieżki,
Kiedy nas starłeś w krainie szakali *
i okryłeś nas mrokiem.
Gdybyśmy zapomnieli imię naszego Boga *
i wyciągali ręce do boga obcego,
Czyżby Bóg nie dostrzegł tego, *
On, który zna tajniki serca?
Lecz to z powodu Ciebie ciągle nas mordują, *
mają nas za owce na rzeź przeznaczone.
Ocknij się! Dlaczego śpisz, Panie? *
Przebudź się! Nie odrzucaj nas na zawsze!
Dlaczego ukrywasz Twoje oblicze, *
zapominasz o naszej nędzy i ucisku?
W proch runęło nasze życie, *
ciałem przylgnęliśmy do ziemi.
Powstań, przyjdź nam na pomoc *
i wyzwól nas przez swoją łaskę!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Powstań, Panie, i nie odrzucaj nas na zawsze.

K. Bóg wskrzesił Chrystusa. Alleluja.
W. I nas wskrzesi swoją mocą. Alleluja.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).


Z Księgi Apokalipsy
św. Jana Apostoła

15, 5 - 16, 21

Siedem czasz gniewu Bożego

Ja, Jan, ujrzałem: w niebie została otwarta świątynia Przybytku Świadectwa i ze świątyni wyszło siedmiu aniołów - mających siedem plag - odzianych w czysty, lśniący len, przepasanych na piersiach złotymi pasami. I jedno z czterech Zwierząt podało siedmiu aniołom siedem czasz złotych, pełnych gniewu Boga żyjącego na wieki wieków. A świątynia napełniła się dymem od chwały Boga i Jego potęgi. I nikt nie mógł wejść do świątyni, aż się spełniło siedem plag siedmiu aniołów.
Potem posłyszałem donośny głos ze świątyni, mówiący do siedmiu aniołów: "Idźcie i wylejcie siedem czasz gniewu Boga na ziemię!" I poszedł pierwszy, i wylał swą czaszę na ziemię. A wrzód złośliwy, bolesny wystąpił na ludziach, co mają znamię Bestii, i na tych, co wielbią jej obraz. A drugi wylał swą czaszę na morze: i stało się ono krwią jakby zmarłego, i każda z istot żywych poniosła śmierć: te, które są w morzu. A trzeci wylał swą czaszę na rzeki i źródła wód: i stały się krwią.
I usłyszałem anioła wód mówiącego: "Ty jesteś sprawiedliwy, Który jesteś, Który byłeś, o Święty, że tak osądziłeś. Ponieważ wylali krew świętych i proroków, krew również pić im dałeś. Godni są tego!" I usłyszałem, jak mówił ołtarz: "Tak, Panie, Boże wszechwładny, prawdziwe są Twoje wyroki i sprawiedliwe".
A czwarty wylał swą czaszę na słońce: i dano mu władzę dotknąć ogniem ludzi. I ludzie zostali dotknięci wielkim upałem, i bluźnili imieniu Boga, który ma moc nad tymi plagami, a nie nawrócili się, by oddać Mu chwałę.
A piąty wylał swą czaszę na tron Bestii: i w jej królestwie nastały ciemności, a ludzie z bólu gryźli języki i Bogu nieba bluźnili za bóle swoje i wrzody, ale od czynów swoich się nie odwrócili.
A szósty wylał swą czaszę na rzekę wielką, na Eufrat. A wyschła jej woda, by dla królów ze wschodu słońca droga stanęła otworem. I ujrzałem wychodzące z paszczy Smoka i z paszczy Bestii, i z ust Fałszywego Proroka trzy duchy nieczyste jakby ropuchy; a są to duchy czyniące znaki, demony, które wychodzą ku królom całej zamieszkanej ziemi, by ich zgromadzić na wojnę w wielkim dniu wszechmogącego Boga. Oto przyjdę jak złodziej: Błogosławiony, który czuwa i strzeże swych szat, by nago nie chodzić i by sromoty jego nie widziano. I zgromadziły ich na miejsce zwane po hebrajsku Har-Magedon.
Siódmy wylał swą czaszę w powietrze: a ze świątyni od tronu dobył się donośny głos mówiący: "Stało się!" I nastąpiły błyskawice i głosy, i gromy, i nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi, jakiego nie było, odkąd jest człowiek na ziemi: takie trzęsienie ziemi, tak wielkie. A wielkie miasto rozpadło się na trzy części i miasta pogan runęły. I wspomniał Bóg na Wielki Babilon, by mu dać kielich wina, gniewu swej zapalczywości. I pierzchła każda wyspa, i gór już nie znaleziono. I grad ogromny o wadze jakby talentu spadł z nieba na ludzi. A ludzie Bogu bluźnili za plagę gradu, bo plaga jego jest bardzo wielka.

Z Dziejów Apostolskich
14, 8 - 15, 4

Uzdrowienie kaleki w listrze. Droga powrotna

W Listrze mieszkał pewien człowiek o bezwładnych nogach, kaleka od urodzenia, który nigdy nie chodził. Słuchał on przemówienia Pawła; ten spojrzał na niego uważnie i widząc, że ma wiarę potrzebną do uzdrowienia, zawołał głośno: "Stań prosto na nogach!" A on zerwał się i zaczął chodzić.
Na widok tego, co uczynił Paweł, tłumy zaczęły wołać po likaońsku: "Bogowie przybrali postać ludzi i zstąpili do nas!" Barnabę nazywali Zeusem, a Pawła Hermesem, gdyż głównie on przemawiał. A kapłan Zeusa, który miał świątynię przed miastem, przywiódł przed bramę woły i przyniósł wieńce, i chciał razem z tłumem złożyć ofiarę.
Na wieść o tym apostołowie, Barnaba i Paweł, rozdarli szaty i rzucili się w tłum, krzycząc: "Ludzie, dlaczego to robicie! My także jesteśmy ludźmi, podobnie jak wy podlegamy cierpieniom. Nauczamy was, abyście odwrócili się od tych marności do Boga żywego, który stworzył niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich się znajduje. Pozwolił On w dawnych czasach, że każdy naród chodził własnymi drogami, ale nie przestawał dawać o sobie świadectwa czyniąc dobrze. Zsyłał wam deszcz z nieba i urodzajne lata, karmił was i radością napełniał wasze serca".
Tymi słowami ledwie powstrzymali tłumy od złożenia im ofiary.
Tymczasem nadeszli Żydzi z Antiochii i z Ikonium. Podburzyli tłum, ukamienowali Pawła i wywlekli go za miasto, sądząc, że nie żyje. Kiedy go jednak otoczyli uczniowie, podniósł się i wszedł do miasta, a następnego dnia udał się razem z Barnabą do Derbe. W tym mieście głosili Ewangelię i pozyskali wielu uczniów, po czym wrócili do Listry, do Ikonium i do Antiochii, umacniając dusze uczniów, zachęcając do wytrwania w wierze, bo przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego.
Kiedy w każdym Kościele wśród modlitw i postów ustanowili im starszych, polecili ich Panu, w którego uwierzyli. Potem przeszli przez Pizydię i przybyli do Pamfilii. Nauczali w Perge, zeszli do Attalii, a stąd odpłynęli do Antiochii, gdzie za łaską Bożą zostali przeznaczeni do dzieła, które wykonali. Kiedy przybyli i zebrali miejscowy Kościół, opowiedzieli, jak wiele Bóg przez nich zdziałał i jak otworzył poganom podwoje wiary. I dość długi czas spędzili wśród uczniów.
Niektórzy przybysze z Judei nauczali braci: "Jeżeli się nie poddacie obrzezaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni". Kiedy doszło do niemałych sporów i zatargów między nimi a Pawłem i Barnabą, postanowiono, że Paweł i Barnaba, i jeszcze kilku spośród nich uda się w sprawie tego sporu do Jerozolimy, do Apostołów i starszych. Wysłani przez Kościół szli przez Fenicję i Samarię, sprawiając wielką radość braciom opowiadaniem o nawróceniu pogan.
Kiedy przybyli do Jerozolimy, zostali przyjęci przez Kościół, Apostołów i starszych. Opowiedzieli też, jak wielkich rzeczy Bóg przez nich dokonał.
Mt 24, 43; Ap 16, 15; 1 Tes 5, 3

W. Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, / na pewno by czuwał. * Oto przyjdę jak złodziej, mówi Pan, błogosławiony, który czuwa. / Alleluja.
K. Kiedy bowiem będą mówić: Pokój i bezpieczeństwo, wtedy niespodziewanie przyjdzie na nich zagłada. W. Oto przyjdę jak złodziej, mówi Pan, błogosławiony, który czuwa. / Alleluja.



Z żywota św. Piusa V, papieża, napisanego przez Jana Antoniego Gabutiego
(Lib. 1-6 [et Præf.]; Acta Sanctorum Maii, t. 1,
Antverpiæ 1680, pp. 618-697 passim,
nn. 48, 49, 55, 56, 183, 319, 321, 322, 318 [1, 2])


Znakomity przykład pokory i miłości chrześcijańskiej

Pius mówił, że papieże powinni budować państwo nie tyle z kamieni, ile raczej z cnót.
Słusznie bowiem uważał, że aby ze spokojem i umiarem rządzić ludźmi, nie ma niczego bardziej odpowiedniego, by to osiągnąć, jak tylko być przez nich kochanym, nic bardziej przeciwnego, jak sprawiać, by się bali, i że nic bardziej nie przybliża ludzi do Boga, jak to, że od Niego otrzymują zbawienie. U początku swojej papieskiej posługi pragnął ukazać swoją miłość wobec ubogich oraz hojność i łagodność w stosunku do wszystkich innych. Pius mówił, że obowiązkiem papieża jest głównie szczególna troska o kult Boży, o dyscyplinę kościelną i o przestrzeganie przez wszystkich mieszkańców miasta dobrych obyczajów. Dlatego starał się zwłaszcza o to, aby przywrócić do pierwotnego blasku kult Boży tam, gdzie podupadł, oraz by życie i obyczaje wszystkich stanów odnowić zgodnie z ideałem prawdziwej pobożności.
Ponieważ Pius bardzo dobrze widział, że nie ma nic bardziej znienawidzonego przez Boga i zgubnego dla ludzi od błędu herezji, więc starał się ją doszczętnie wyniszczyć z powierzchni ziemi w ciągu całego swojego życia, a zwłaszcza w czasie swojego pontyfikatu. Nie zaniedbywał niczego i ciągle nie szczędził koniecznych wysiłków, aby swoimi roztropnymi radami, ojcowskimi zachętami i spokojnymi napomnieniami do tego doprowadzić.
Pius wyróżniał się wielką miłością względem Boga. Jego myśli były nieustannie zwrócone ku Bogu, tak że ponad wszystko przenosił cześć i chwałę Bożą i niczego bardziej nie pragnął jak zupełnego dostosowania swojej woli do Jego najświętszej woli. Pobożnie i prawie nieustannie rozpamiętywał okrutną mękę, jaką wycierpiał za nas Chrystus Pan. Dlatego miał zwykle przed sobą obraz Zbawiciela wiszącego na krzyżu.
Pius zresztą ciągle przestrzegał tej zasady modlitwy w czasie załatwiania poważniejszych spraw, nie zaniedbując jednocześnie żadnych swoich obowiązków. Uważał on bowiem, że głównym obowiązkiem papieża jest modlitwa wstawiennicza do Boga za grzechy ludzi i w różnych ich potrzebach, dlatego powinien być bliskim przyjacielem Tego, u którego stał się orędownikiem.
Dlatego często uciekał od zajęć, aby oddawać się rozmowie z Bogiem i aby Bóg uczył go w jego wnętrzu, o czym powinien pouczać ludzi na zewnątrz, i aby on, który w kontemplacji serca wyrywał się ku Bogu, troszczył się o zbawienie ludzi, których ciężary na zewnątrz dźwigał. Kiedy napotykał trudniejsze sprawy i ludzkie nieszczęścia, oddawał się cięższej wstrzemięźliwości, pragnąc w ten sposób wyjednać dla ludzi Boże przebaczenie.
Oddawał tak wielką cześć Najświętszej Dziewicy, Matce Bożej, że nawet gdy został papieżem i zajęty był tak ważnymi sprawami, żadnego dnia nie opuścił modlitwy różańcowej. Wydaje się, że za wyraźnym zrządzeniem Bożym, po jego śmierci, żadnemu innemu miejscu, jak tylko Rzymowi, a zwłaszcza bazylice Santa Maria Maggiore, nie można było powierzyć pamięci i kości tak wielkiego papieża. Uczyniono tak zapewne, aby przykłady jego papieskich cnót były zachętą do cnoty dla przyszłych pokoleń. I ten, kto przez całe swoje życie był tak wielkim czcicielem Najświętszej Dziewicy, Matki Bożej, po swojej śmierci spoczął w kościele tej najczcigodniejszej Dziewicy.
[Dzieje jego życia są pożyteczne nie tylko dla jednej grupy ludzi, lecz dla wszystkich stanów.
Złożyłeś może śluby zakonne? Oto masz tutaj wyśmienity przykład posłuszeństwa, czystości i ubóstwa oraz pokory i miłości w sprawowaniu tak wielkiej władzy, który możesz zarówno podziwiać, jak i naśladować.
Ktoś inny zajmuje się sprawami ziemskimi w domu lub gdzieś na zewnątrz i zarządza dobrami publicznymi lub własnymi? Też znajdzie u niego wiele rad pełnych miłości i roztropności, poprzez które zabiegał o zbawienie swoje i innych, oraz wszystkim mądrze kierował.
Inni poświęcają się zajęciom wojskowym i interesuje ich bardzo prowadzenie lub czytanie o wojnach? I oni mają tutaj interesujące wskazówki, które przeczytaliby z przyjemnością, nie o jakichś czczych i bezbożnych, lecz o wojnach poważnych i bardzo pobożnych, a także o wszystkich prawie najsłynniejszych zwycięstwach, które kiedykolwiek odnieśli chrześcijanie nad wrogami.
Stąd wreszcie, co jest najważniejsze, papieże i biskupi powinni czerpać przykłady do kierowania czy umacniania wszelkich spraw kościelnych oraz nieustannie czerpać zapał do troszczenia się o kult prawdziwej religii.]


por. Syr 47, 8. 5

W. W każdym swym czynie oddał chwałę Świętemu i Najwyższemu, słowami uwielbienia, * Z całego swego serca chwalił Pana. / Alleluja.
K. Wezwał Pana Najwyższego, który dał siłę jego prawicy. W. Z całego swego serca chwalił Pana. / Alleluja.



Módlmy się. Panie Boże, Ty dałeś Kościołowi świętego Piusa, papieża, aby bronił wiary i czuwał nad odnową liturgii, spraw za jego wstawiennictwem, * abyśmy uczestniczyli w świętych obrzędach z żywą wiarą i gorącą miłością. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG