K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Niech się weseli matka, kiedy widzi,
Że się spełniają wreszcie jej marzenia,
I syn, którego na ten świat wydała,
W chrzcie się odradza.
2 Raduj się, ziemio, bo cię rozpromienia,
Tak jasne słońce tylu zasługami.
Raduj się, ziemio, którą tak potężna
Wspiera kolumna.
3 Ratuj nas, Ojcze, kiedy upadamy,
Ludowi twemu podaj dłoń w niedoli,
Broń nas przed klęską i gniew Najwyższego
Od nas oddalaj.
4 Niech będzie chwała Ojcu Najwyższemu
Oraz Synowi, Tobie, Duchu Święty,
Co od Obydwóch zarazem pochodzisz,
Chwała bez końca. Amen.
1 ant.
Słowa twoje przywarły do mego serca * i ze wszystkich stron byłem przez Ciebie oblężony. / Alleluja.
Psalm 139, 1-3. 7-18. 23-24
Bóg wszystko przenika
Kto poznał myśl Pana albo kto był Jego doradcą? (Rz 11, 34)
Przenikasz i znasz mnie, Panie, *
Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję.
Z daleka spostrzegasz moje myśli,
przyglądasz się, jak spoczywam i chodzę, *
i znasz wszystkie moje drogi.
Gdzie ucieknę przed duchem Twoim? *
Gdzie oddalę się od Twego oblicza?
Jeśli wstąpię do nieba, Ty tam jesteś, *
jesteś przy mnie, gdy położę się w Otchłani.
Gdybym wziął skrzydła jutrzenki, *
gdybym zamieszkał na krańcach morza,
Tam również będzie mnie wiodła Twa ręka *
i podtrzyma mnie Twoja prawica.
Jeśli powiem: "Niech więc mnie ciemność zasłoni *
i noc mnie otoczy jak światło",
To nawet mrok nie będzie dla Ciebie ciemny,
a noc jak dzień będzie jasna, *
bo mrok jest dla Ciebie jak światło.
Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze *
i utkałeś mnie w łonie mej matki.
Sławię Cię, żeś mnie tak cudownie stworzył;
godne podziwu są Twoje dzieła *
i duszę moją znasz do głębi.
Nie byłem dla Ciebie tajemnicą,
kiedy w ukryciu nabierałem kształtów, *
utkany we wnętrzu ziemi.
Oczy Twoje widziały moje czyny *
i wszystkie spisane są w Twej księdze
Dni przeznaczone dla mnie, *
nim choćby jeden z nich nastał.
Jak bezcenne są dla mnie Twoje myśli, Boże, *
jak niezmierzona jest ich liczba!
Gdybym chciał je zliczyć, więcej ich niż piasku; *
gdybym doszedł do końca, nadal jestem z Tobą.
Przeniknij mnie, Boże, i poznaj moje serce, *
doświadcz mnie i poznaj moje myśli.
I zobacz, czy idę drogą nieprawą, *
a prowadź mnie drogą odwieczną.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Słowa twoje przywarły do mego serca / i ze wszystkich stron byłem przez Ciebie oblężony. / Alleluja.
2 ant.
Teraz tęskniłem już nie do tego, żeby być pewniejszym Ciebie, * lecz tylko do tego, by mocniej w Tobie trwać. / Alleluja.
Psalm 141, 1-9
Modlitwa w niebezpieczeństwie
I wzniósł się dym kadzideł, jako modlitwy świętych, z ręki anioła przed Bogiem (Ap 8, 4)
Do Ciebie wołam, Panie, pośpiesz mi z pomocą, *
usłysz mój głos, gdy wołam do Ciebie.
Niech moja modlitwa wznosi się przed Tobą jak kadzidło, *
a podniesione me ręce jak ofiara wieczorna.
Postaw, Panie, straż przy moich ustach *
i wartę przy bramie warg moich.
Nie skłaniaj mego serca do złego słowa, *
do popełniania niegodziwych czynów,
Bym nigdy z ludźmi, którzy nieprawość czynią, *
nie jadał ich potraw wybornych.
Łaską jest dla mnie chłosta z rąk sprawiedliwego,
olejek występnego niech nigdy nie zdobi mej głowy, *
zawsze moja modlitwa sprzeciwia się ich złości.
A kiedy ich sędziowie popadli w moc Bożą, *
zrozumieli, jak łagodne były moje słowa.
Jak grudy rozoranej ziemi, *
tak będą rozrzucone ich kości nad Otchłanią.
Do Ciebie bowiem, Panie, zwracam moje oczy, *
do Ciebie się uciekam, nie gub mojej duszy.
Strzeż mnie od sidła, które zastawili na mnie, *
i od pułapek złoczyńców.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Teraz tęskniłem już nie do tego, żeby być pewniejszym Ciebie, / lecz tylko do tego, by mocniej w Tobie trwać. / Alleluja.
3 ant.
Znalazłem już ową drogocenną perłę, którą powinienem nabyć, * sprzedawszy wszystko, co miałem. / Alleluja.
Psalm 16
Bóg najwyższym dobrem
Bóg wskrzesił Jezusa, zerwawszy więzy śmierci (Dz 2, 24)
Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie,
mówię do Pana: "Tyś jest Panem moim, *
poza Tobą nie ma dla mnie dobra".
Wzbudził On we mnie miłość przedziwną *
do świętych, którzy mieszkają na Jego ziemi.
A wszyscy, którzy idą za obcymi bogami, *
pomnażają swoje udręki.
Nie będę wylewał krwi w ofiarach dla nich, *
nie wymówią ich imion moje wargi.
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, *
to On mój los zabezpiecza.
Sznur mierniczy szczodrze mi dział wyznaczył, *
jak miłe jest dla mnie dziedzictwo moje!
Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek, *
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, *
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.
Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, *
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
Bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz *
i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.
Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
pełnię radości przy Tobie *
i wieczne szczęście po Twojej prawicy.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Znalazłem już ową drogocenną perłę, którą powinienem nabyć, / sprzedawszy wszystko, co miałem. / Alleluja.
K.
Oni będą moim narodem, Ja zaś będę ich Bogiem, alleluja.
W.
Ponieważ powrócą do Mnie z całego serca, alleluja.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
Z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian
|
6, 12-23
|
Jako owoc zbieracie uświęcenie
Bracia! Niechże grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, poddając was swoim pożądliwościom. Nie oddawajcie też członków waszych jako broń nieprawości na służbę grzechowi, ale oddajcie się na służbę Bogu, jako ci, którzy ze śmierci przeszli do życia. I członki wasze oddajcie jako broń sprawiedliwości na służbę Bogu. Albowiem grzech nie powinien nad wami panować, skoro nie jesteście poddani Prawu, lecz łasce.
Jaki stąd wniosek? Czy mamy dalej grzeszyć dlatego, że nie jesteśmy już poddani Prawu, lecz łasce? Żadną miarą! Czy nie wiecie, że jeśli oddajecie samych siebie jako niewolników pod posłuszeństwo, jesteście niewolnikami tego, komu dajecie posłuch; bądź niewolnikami grzechu, co wiedzie do śmierci, bądź posłuszeństwa, co wiedzie do sprawiedliwości?
Dzięki jednak niech będą Bogu za to, że gdy byliście niewolnikami grzechu, daliście z serca posłuch nakazom tej nauki, której was oddano, a uwolnieni od grzechu, oddaliście się w niewolę sprawiedliwości. Ze względu na przyrodzoną waszą słabość, posługuję się porównaniem wziętym z ludzkich stosunków; jak oddaliście członki wasze na służbę nieczystości i nieprawości, pogrążając się w nieprawość, tak teraz wydajcie członki wasze na służbę sprawiedliwości, dla uświęcenia.
Kiedy bowiem byliście niewolnikami grzechu, byliście wolni od służby sprawiedliwości. Jakiż pożytek mieliście wówczas z tych czynów, których się teraz wstydzicie? Przecież końcem ich jest śmierć.
Teraz zaś, po wyzwoleniu z grzechu i oddaniu się na służbę Bogu, jako owoc zbieracie uświęcenie. A końcem tego życie wieczne. Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
|
Z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian
|
6, 12-23
|
Jako owoc zbieracie uświęcenie
Bracia! Niechże grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, poddając was swoim pożądliwościom. Nie oddawajcie też członków waszych jako broń nieprawości na służbę grzechowi, ale oddajcie się na służbę Bogu, jako ci, którzy ze śmierci przeszli do życia. I członki wasze oddajcie jako broń sprawiedliwości na służbę Bogu. Albowiem grzech nie powinien nad wami panować, skoro nie jesteście poddani Prawu, lecz łasce.
Jaki stąd wniosek? Czy mamy dalej grzeszyć dlatego, że nie jesteśmy już poddani Prawu, lecz łasce? Żadną miarą! Czy nie wiecie, że jeśli oddajecie samych siebie jako niewolników pod posłuszeństwo, jesteście niewolnikami tego, komu dajecie posłuch; bądź niewolnikami grzechu, co wiedzie do śmierci, bądź posłuszeństwa, co wiedzie do sprawiedliwości?
Dzięki jednak niech będą Bogu za to, że gdy byliście niewolnikami grzechu, daliście z serca posłuch nakazom tej nauki, której was oddano, a uwolnieni od grzechu, oddaliście się w niewolę sprawiedliwości. Ze względu na przyrodzoną waszą słabość, posługuję się porównaniem wziętym z ludzkich stosunków; jak oddaliście członki wasze na służbę nieczystości i nieprawości, pogrążając się w nieprawość, tak teraz wydajcie członki wasze na służbę sprawiedliwości, dla uświęcenia.
Kiedy bowiem byliście niewolnikami grzechu, byliście wolni od służby sprawiedliwości. Jakiż pożytek mieliście wówczas z tych czynów, których się teraz wstydzicie? Przecież końcem ich jest śmierć.
Teraz zaś, po wyzwoleniu z grzechu i oddaniu się na służbę Bogu, jako owoc zbieracie uświęcenie. A końcem tego życie wieczne. Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
|
|
|
Ez 18, 31a-32
|
W.
Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy, które popełnialiście przeciwko Mnie. * I utwórzcie sobie nowe serce i nowego ducha. / Alleluja.
K.
Ja nie mam żadnego upodobania w śmierci. Zatem nawróćcie się, a żyć będziecie. W. I utwórzcie sobie nowe serce i nowego ducha. / Alleluja.
Z życiorysu św. Augustyna, napisanego przez św. Possydiusza
(Wyd. M. Pellegrino, Rl, 3-3, 2. Alba 1955, pp. 43-48)
Dzięki tak wielkiemu i wybitnemu biskupowi Amborożemu poznał naukę Kościoła
W tym mieście (Mediolanie) sprawował wtedy urząd biskupa umiłowany przez Boga i wśród wybitnych osobistości najsławniejszy kapłan Ambroży. Augustyn stojąc wśród tłumu, przysłuchiwał się uważnie i pilnie częstym dysputom, jakie ten głosiciel słowa Bożego prowadził w kościele. A ponieważ kiedyś jako młodzieniec dał się zwieść błędowi manichejczyków w Kartaginie, bardziej niż inni natężał uwagę, by usłyszeć coś potwierdzającego lub obalającego herezję.
I oto dzięki łaskawości Boga wyzwoliciela, który dotknął serca swego kapłana, rozwiązał on trudności związane z prawem, a dotyczące owego błędu i w ten sposób Augustyn zdobył nowe doświadczenie tak, że powoli i niepostrzeżenie, za Bożym zmiłowaniem, owa herezja zniknęła z jego duszy. Natychmiast utwierdzony w wierze katolickiej zapragnął postępu w życiu religijnym i postanowił przyjąć w czasie zbliżających się świąt Wielkanocy zbawcze obmycie wodą. Tak też się stało. Dzięki Bożej pomocy przyjął za pośrednictwem tak wielkiego i wybitnego biskupa Ambrożego zbawienna naukę Kościoła katolickiego i Boskie sakramenty.
Wkrótce wyrzucił ukrytą na dnie serca wszelka nadzieję, jaką pokładał w tym świecie i nie pragnął już posiadać ani żony, ani synów, ani bogactw i zaszczytów, lecz postanowił służyć Bogu wraz ze swoimi przyjaciółmi. Chciał należeć do małej gromadki towarzyszy i być jednym z tych, do których Pan kieruje słowa: "Nie bój się trzódko mała, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie na jałmużnę. Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie..." (Łk 12, 32-33).
Nadto ów mąż świątobliwy chciał wprowadzić w czyn te słowa Pana: "Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj wszystko, co posiadasz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!" (Mt 19, 21).
Chcąc więc budować na fundamencie wiary, stosował nie drewno, słomę i plewy, ale złoto, srebro i drogie kamienie. Miał wtedy lat ponad trzydzieści. Była przy nim tylko jego jeszcze żyjąca matka, ojciec umarł wcześniej. Odesłał także swoich uczniów, którym wykładał wymowę i kazał im poszukać sobie innego nauczyciela, bo on postanowił służyć wyłącznie Bogu.
Po otrzymaniu łaski uznał za stosowne wrócić do Afryki, do swojego domu i majątku, razem z innymi obywatelami i swoimi przyjaciółmi, którzy podobnie jak on, Bogu służyli. Po powrocie żył ze swoimi towarzyszami dla Boga wśród postów, modlitw i dzieł miłosierdzia, rozważając prawo Boże dniem i nocą. A to, co Bóg dał mu poznać na rozmyślaniu i modlitwie, przekazywał innym bezpośrednio w kazaniach lub pośrednio w książkach.
|
|
|
Tm 1, 13b-14; Kor 15, 10
|
W.
Dostąpiłem miłosierdzia, ponieważ działałem z nieświadomością, w niewierze. * A nad miarę obfitą okazała się łaska naszego Pana wraz z wiarą i miłością, która jest w Chrystusie Jezusie. / Alleluja.
K.
Lecz za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremną. W. A nad miarę obfitą okazała się łaska naszego Pana wraz z wiarą i miłością, która jest w Chrystusie Jezusie. / Alleluja.
Jeśli pragnie się przedłużyć Wigilię tego święta, należy po II responsorium dodać pieśni i Ewangelię.
HYMN CIEBIE, BOŻE, CHWALIMY
Ciebie, Boże, chwalimy,
Ciebie, Panie, wysławiamy.
Tobie, Ojcu Przedwiecznemu,
wszystka ziemia cześć oddaje.
Tobie wszyscy Aniołowie,
Tobie niebiosa i wszystkie Moce:
Tobie Cherubini i Serafini
nieustannym głoszą pieniem:
Święty, Święty, Święty
Pan Bóg Zastępów!
Pełne są niebiosa i ziemia
majestatu chwały Twojej.
Ciebie przesławny chór Apostołów,
Ciebie Proroków poczet chwalebny,
Ciebie wychwala
Męczenników zastęp świetlany.
Ciebie po wszystkiej ziemi
wysławia Kościół święty:
Ojca niezmierzonego majestatu,
godnego uwielbienia, prawdziwego
i Jedynego Twojego Syna,
Świętego także
Ducha Pocieszyciela.
Tyś Królem chwały, o Chryste,
Tyś Ojca Synem Przedwiecznym.
Ty, dla zbawienia naszego biorąc człowieczeństwo,
nie wahałeś się wstąpić w łono Dziewicy.
Ty, skruszywszy żądło śmierci,
otworzyłeś wierzącym królestwo niebios.
Ty po prawicy Boga zasiadasz
w Ojcowskiej chwale.
Ty przyjdziesz jako Sędzia:
tak wszyscy wierzymy.
Błagamy Cię przeto: dopomóż swym sługom,
których najdroższą Krwią odkupiłeś.
Policz ich między świętych Twoich
w wiekuistej chwale.
Następującą część hymnu można według uznania opuścić:
Zachowaj lud swój, o Panie,
i błogosław dziedzictwu swojemu.
I rządź nimi,
i wywyższaj ich aż na wieki.
Po wszystkie dni
błogosławimy Ciebie
I wysławiamy imię Twe na wieki,
na wieki bez końca.
Racz, Panie, w dniu dzisiejszym
zachować nas od grzechu.
Zmiłuj się nad nami, Panie,
zmiłuj się nad nami.
Niech miłosierdzie Twoje, Panie, okaże się nad nami,
jako my w Tobie ufność pokładamy.
W Tobie, o Panie, złożyłem nadzieję,
nie będę zawstydzon na wieki.
Ciebie, Boga, wysławiamy,
Tobie, Panu, wieczna chwała.
Ciebie, Ojca, niebios bramy,
Ciebie wielbi ziemia cała.
Tobie wszyscy Aniołowie,
Tobie Moce i niebiosy,
Cheruby, Serafinowie
ślą wieczystej pieśni głosy:
Święty, Święty nad Świętymi
Bóg Zastępów, Król łaskawy,
Pełne niebo z kręgiem ziemi
majestatu Twojej sławy.
Apostołów Tobie rzesza,
chór Proroków pełen chwały,
Tobie hołdy nieść pośpiesza
Męczenników orszak biały.
Ciebie poprzez okrąg ziemi
z głębi serca, ile zdoła,
Głosy ludów zgodzonymi
wielbi święta pieśń Kościoła.
Niezmierzonej Ojca chwały,
Syna, Słowo wiekuiste,
Z Duchem, wszechświat wielbi cały:
Królem chwały Tyś, o Chryste!
Tyś Rodzica Syn z wiek wieka.
By świat zbawić swoim zgonem,
Przyoblókłszy się w człowieka,
nie wzgardziłeś Panny łonem.
Tyś pokruszył śmierci wrota,
starł jej oścień w męki dobie
I rajskiego kraj żywota
otworzyłeś wiernym sobie.
Po prawicy siedzisz Boga,
w chwale Ojca, Syn Jedyny,
Lecz gdy zabrzmi trąba sroga,
przyjdziesz sądzić ludzkie czyny.
Prosim, słudzy łask niegodni,
wspomóż, obmyj grzech, co plami,
Gdyś odkupił nas od zbrodni
drogiej swojej Krwi strugami.
Ze świętymi w blaskach mocy
wiecznej chwały zlej nam zdroje,
Zbaw, o Panie, lud sierocy,
błogosław dziedzictwo swoje!
Następującą część hymnu można według uznania opuścić:
Rządź je, broń po wszystkie lata,
prowadź w niebios błogie bramy.
My w dzień każdy, Władco świata,
Imię Twoje wysławiamy.
Po wiek wieków nie ustanie
pieśń, co sławi Twoje czyny.
O, w dniu onym racz nas, Panie,
od wszelakiej ustrzec winy.
Zjaw swą litość w życiu całym
tym, co żebrzą Twej opieki;
W Tobie, Panie, zaufałem,
nie zawstydzę się na wieki.
Módlmy się.
Boże, światłości wiekuista i wieczny Pasterzu, Ty powołałeś do swojej służby błądzącego Augustyna, * spraw, abyśmy czcili jego nawrócenie, naśladując jego przykład i umacniając naszą wiarę jego naukami.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|